Bieganie

To mogłem być ja albo ty, czyli jak nie umrzeć na maratonie

Przeżyłem to dziesiątki razy. Na maratonach, połówkach, dyszkach. Biegacz zaczyna się lekko zataczać, widać, że walczy, żeby nie przejść w marsz. Aż w pewnym momencie nogi składają się w X i człowiek leży. Po dobiegnięciu najczęściej spotykamy nieprzytomny wzrok, brak jest składnego kontaktu werbalnego. Zaczyna się kolejny wyścig.   Statystyka i badania Podczas piątej edycji …

To mogłem być ja albo ty, czyli jak nie umrzeć na maratonie Read More »

Śmierć na 12. PZU Półmaratonie Warszawskim. Czyli chodzi o coś więcej niż bieganie

W wiosennym półmaratonie przez ulice Warszawy przebiegło ponad 12 tysięcy biegaczy. Dużo, bo to jedna z największych tego typu imprez w Europie. Dużo, bo to znaczy, że jeśli wyłączymy dzieci i osoby chore, to 21 kilometrów przebiegł co setny mieszkaniec stolicy. Dużo, bo jeszcze nie tak dawno, frekwencja sięgała dwóch tysięcy zawodników. Dużo, bo przy …

Śmierć na 12. PZU Półmaratonie Warszawskim. Czyli chodzi o coś więcej niż bieganie Read More »

Jestem robotem, zap*dalam w sobotę, za niewielką kwotę…

Jestem robotem, bez wyłącznika, bez woli – to już nie boli W trakcie zebrania kolega się wyłączył. Po prostu w połowie słowa ze zmęczenia zasnął na stole. Kończyliśmy duży projekt i zdarzało się, że spaliśmy w pracy. Ja tępo patrzyłem w Excela i za cholerę nie mogłem zrozumieć i poprawić formuły, którą napisałem kilka dni …

Jestem robotem, zap*dalam w sobotę, za niewielką kwotę… Read More »

Agogika biegania

Wszystko zaczyna się od piano. Najpierw delikatne szesnastki szumiących liści. Słychać w nich tę nostalgię mazowieckich równin. Bezkresny horyzont, wszystkie odcienie jesiennej szarości i stada czarnych ptaków. Choć to krótkie nuty, to trzeba pamiętać, że zaczyna się adagio Trzy takty, wysoki świszczący oddech. Za chwilę usłyszę ciężką frazę, basy kroków. Powoli, dwie melodie, dwa rytmy. …

Agogika biegania Read More »

Święto Wiosny, czyli #warsawhalf

Każda pora roku ma swój zapach. Lato pachnie ozonem. Przełom października i listopada to dla mnie zapach koksu, którym ludzie zaczynają palić w piecach. W połowie marca czuję wilgoć, którą ziemia oddaje po zimie. Dla mnie to zapach Półmaratonu Warszawskiego. Znak, że przyszła wiosna. Nie ma drugiego biegu, w którym bym startował równie często. Ósmy …

Święto Wiosny, czyli #warsawhalf Read More »

Kaznodzieje, czyli tekst z pogranicza biegania, weganizmu i innych religii

Dałem sobie trochę odpocząć od bloga. A Wam ode mnie. Kilka tygodni ciszy, gryzienia się w język, niedokończonych pomysłów. Kilka tygodni omijania biegów masowych (zaliczyłem tylko Bieg Chomiczówki) i zaszywania się w sobie. Łapanie dystansu. Żyję w dziesiątkach światów. Biegacze, piłkarze, HR-owcy, matematycy, weganie, muzycy, PUP-owcy, narzędziowcy, dziennikarze… Mógłbym wymienić jeszcze wiele innych. Google+ zrobiłby …

Kaznodzieje, czyli tekst z pogranicza biegania, weganizmu i innych religii Read More »

DNF – ukończyć pomimo wszystko

Źródło: http://www.knitbygodshand.com/ DNF – ukończyć pomimo wszystko Nie zawsze jest łatwo. Czasem na życiówkę czeka się latami. Mój najlepszy wynik w maratonie ma już 6 lat. Chwilę po tym, kiedy go uzyskałem byłem pewien, że za kilka miesięcy pobiegnę jeszcze szybciej. Wydawało mi się oczywiste, że wystarczy przykręcić jeszcze trochę śrubę. Nie przypuszczałem, że swoje pułapki …

DNF – ukończyć pomimo wszystko Read More »

Forum Idiotów

Jestem zwierzęciem internetowym. Zakochałem się w sieci 20 lat temu. Żeby połączyć się z Internetem musiałem wypożyczyć z pracowni komputerowej „dyskietkę internetową”. Była to duża 5 ¼ cala miękka dyskietka systemowa z wgranymi driverarami, które pozwalały odpalić na wydziałowym Novellu usługę telnet. Dalej unixowy serwer i hulaj dusza! Gopher, IRC, lynx… I chociaż było wtedy …

Forum Idiotów Read More »