Warszawskie Targi Książki – polowanie

Warszawskie Targi Książki

Warszawskie Targi Książki, jeśli tylko jestem w tym czasie w Warszawie, są dla mnie niczym nomen omen lektura obowiązkowa. Co roku kończy się to w ten sam sposób. Drenażem kieszeni. Czuję się niczym dziecko wpuszczone do sklepu z zabawkami. Albo jak lis w kurniku. Jestem bezradny wobec pokusy. Słodyczy sobie odmawiam, alkoholu również. Dobrych książek nie potrafię.

Były lata 80-te. Byłem młodym padawanem, którego matka wprowadzała w tajniki codziennego polowania. Trzeba było wiedzieć gdzie rzucili mięso, w którym sklepie jest właśnie dostawa butów i gdzie rzucą rowery. Mama była świetna w zdobywaniu rzeczy niezbędnych do przetrwania. Ja się specjalizowałem w zdobywaniu książek. Z kolonii wracałem z większością podręczników szkolnych. W Warszawie były niedostępne. Do dziś pamiętam, że Fizykę do kl. 6 kupiłem we Włocławku, a Kalejdoskop Matematyczny Hugona Steinhausa w Sanoku. Zresztą w małych miastach można było często dostać wiele innych świetnych książek, które w stolicy już się rozeszły. Do dziś mam przed oczami Władcę Pierścieni na wystawie księgarni w Raciborzu. Okazja przeszła mi koło nosa, bo już po prostu nie miałem pieniędzy.

Potrafiłem jeździć za książkami po całej Warszawie. Od Chomiczówki po Rakowiec. Czasami trafiały się kiermasze, ale prawdziwe święto, to były Dni Trybuny Ludu. Partia organizowała na Mariensztacie wielki festyn propagandowy. Tańce i śpiewy, występy artystów z bratnich krajów demokracji ludowej, a przede wszystkim nieźle zaopatrzony kiermasz. Żeby przyciągnąć Warszawiaków rzucano deficytowe towary – jednym z nich były książki. To było moje polowanie.

To samo uczucie wciąż mam, kiedy wchodzę na Targi Książki. Choć w internecie mogę kupić każdą z tych pozycji, czasem nawet poniżej ceny targowej, to jednak jakiś wewnętrzny przymus pcha mnie pomiędzy stoiska. Nie mam potrzeby spotkań z autorami, nie mam potrzeby rozmów ze znajomymi. Przyszedłem na łowy. Jak 30 lat temu.

Facebook Comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Connect with Facebook