Tata i syn
Tydzień temu wrzuciłem pierwszy odcinek cyklu. Dziś kolejne 19 rzeczy, które ojciec musi zrobić razem ze swoim synem. Miłej lektury!

20. Pojechać na spontaniczną samochodową wycieczkę
Po prostu wsiąść w auto i pojechać gdzieś bez specjalnego planu. Za miasto. Albo odwiedzić kogoś ważnego, kto mieszka kawałek dalej. A może pobawić się w detektywa i śledzić samochody na ulicach miasta. Jadąc słuchać muzyki i bawić się wyprawą.

21. Wybaczyć
Wiadomo, każdy dzieciak nie raz, nie dwa narozrabia. Czasem z niewiedzy, czasem w głupawce, czasem niechcący, a czasem właśnie chcąc coś zamanifestować. I wtedy, kiedy nami targają emocje, kiedy jest nam trudno pogodzić się ze złym zachowanie , wtedy właśnie trzeba umieć wybaczyć. Pokazać wielkoduszność, nawet wbrew temu, co podpowiada nam złość. Prawdziwy mężczyzna miusi wiedzieć kiedy wybaczyć.

22. Zrobić z siebie wariata
Trzeba publicznie popajacować. Zrobić tak, żeby się wszyscy śmiali. Pobawić się formą, powygłupiać na maksa. Bo chodzi o to, żeby dziecko potrafiło oddzielić dwa światy – śmieszne zachowanie od codziennej powagi. Radość niczego nie ujmuje. Jeśli ktoś się śmieje, to z naszego zachowania, a nie z nas. Jest czas wygłupów i czas powagi. Jest w życiu miejsce na to, by tata był wesoły.

23. Obejrzeć horror
Taki straszny horror. Z zombiakami albo duchami. Albo strasznymi zabawkami. Horror poruszający dziecięce lęki, które tata może rozwiać siłą płynącą z tego, że jest obok. Trzeba obejrzeć ten horror omówić go porządnie, a potem razem zasnąć. Ale na wszelki wypadek schować latarkę pod poduszkę.

24. Nauczyć się czegoś nowego
Kiedy przekroczymy 30-tkę, uczenie się czegoś całkiem nowego z każdym rokiem jest coraz trudniejsze. Po pierwsze nasz umysł i ciało nie są już tak elastyczne. Nie uczymy się tak szybko jak nasze dzieci. Po drugie w tym wieku już zazwyczaj jesteśmy w jakiejś dziedzinie fachowcem lub ekspertem. A uczenie się czegoś nowego wymaga wyjścia z pozycji mistrza i zajęcie pozycji ucznia. I dziecko musi właśnie to widzieć, że praca nad sobą nigdy się nie kończy.

25. Poznać autorytety dziecka
Kto ma największy wpływ na nasze dzieci? Banshee? Rezi? JDabrowsky? A może Bastille? Avicii? Czy Piotrek z klasy wyżej? Albo Justyna z równoległej? To oni i ich następcy będą mieli coraz większy wpływ. Możemy ich ignorować, możemy z nimi walczyć, albo poznać tych, którzy formują światopogląd naszych dzieci.

26. Pokazać dobrą muzykę
Pokazać i posłuchać. Stworzyć playlistę, składankę najważniejszych, najlepszych piosenek, które człowiek musi poznać. Na przykład najważniejsze 50 zagranicznych i 50 polskich. A potem słuchać, opowiadać, rozmawiać, wspólnie śpiewać. Po to by młodego wprowadzić w wartościową część świata popkultury.

27. Wynudzić się
Przez kilka godzin zostać bez zabawek. W tym tych elektronicznych. Nie mieć nic do roboty, nie mieć celu. Nuuuuuuda. Pozbawić się bodźców i przeczekać ten moment, w którym już odpuszcza napięcie związane z brakiem zajęcia. Przeczekać, włączyć mózg na jałowy bieg.

28. Połazić po górach
Szwendać się cały dzień z pleacakiem od schroniska, do schroniska. Wypić herbatę, zjeść najpyszniejsze kanapki na świeżym powietrzu. Szukać szlaku i rozmawiać. Góry mają w sobie tę moc, że odzierają człowieka z maski.

29. Porozmawiać o śmierci
Kiedy byłem dzieckiem, dorośli często o śmierci mówili beze mnie, przyciszonym głosem, tworząc wokół niej aurę niezdrowej sensacji. Nienawidziłem tego momentu, w którym zbierali się na odwagę żeby powiedzieć mi coś o czym już i tak wiedziałem. Dzieci muszą wiedzieć śmierci. Tylko ona jest pewna w ich życiu. Dlatego trzeba rozmawiać. Uczciwie i bez histerii dzielić trudne doświadczenia.

30. Śmiać się do łez
Wyłączyć hamulec. Śmiać się i żartować do łez, do bólu brzucha. Tak, żeby każda kolejna salwa aż sprawiała cierpienie. Przestać się kontrolować na kilka chwil. Dochodzić do momentu, w którym łapiemy kilka głębokich oddechów, wydaje nam się, że wszystko jest już opanowany, by za chwilę wybuchnąć po raz kolejny. Cieszyć się razem.

31. Kibicować sukcesom dziecka
Być wtedy, kiedy zagra pierwszy mecz. Cieszyć się z dobrej oceny. Pękać z dumy kiedy zostanie laureatem ZUCHA, KANGURKA, OMNIBUSA… Ale też cieszyć się z jego małych codziennych sukcesów. Kiedy zbuduje z klocków coś, co on sam uważa za piękne, kiedy pokona jakiś swój lęk, kiedy zrobi coś, z czego sam będzie dumny. Ojciec musi być pierwszym psychofanem swoich dzieci.

32. Zrobić wspólnie obiad
Nie podstawić pod nos, ale zrobić. Od początku do końca. Zaplanować zakupy, zrealizować je, przygotować wszystkie kuchenne akcesoria i pichcić. Pozwolić eksperymentować, szukać własnych smaków. Ubrudzić się, upaćkać stół, przypalić coś. A na koniec zaserwować nasze danie innym.

33. Zapalić skręta
Wiem, że wiele osób nie zgodzi się, wiele oburzy. Ale uważam, że lepiej nie robić z marihuany tabu. Najważniejsze żeby blant przestał być kuszącym owocem zakazanym. Za to warto uczciwie porozmawiać o używkach i pokazać, że nie wszystko jest czarno-białe.Dzieciak jak będzie chciał, to bez problemu znajdzie dostęp do trawki. Więc lepiej mieć to pod kontrolą.

34. Odrobić lekcje
Codziennie, zawsze kiedy się da. Usiąść przy stole, przy biurku i przez godzinę zająć się tylko tym co jest zadane. Dać przestrzeń na pracę, ale pilnować. Samemu coś pisać, uzupełniać… Odrabiać swoje prace domowe. Zrobić z tego rytuał, stały punkt dnia.

35. Czytać pod kołdrą
Nie z czytnika, nie z tabletu i nie z komórki. Czytać analogowo. Wykorzystać zestaw kołdra-książka-latarka w najbardziej klasyczny sposób. Konspiracyjnie przeciągnąć wieczór. Zamierać w bezruchu słysząc kroki na korytarzu.

36. Pojechać do schroniska dla zwierząt
Pierwszy raz nie jest łatwy. Jako ludzie jesteśmy strasznie okrutni wobec zwierząt. A schronisko jest miejscem bardzo smutnym, wyrzutem sumienia społeczeństwa. Spojrzeć w oczy psa, który już przywykł do klatki i ludzkiej agresji. Wyprowadzić jakiegoś zwierzaka na spacer i uczyć się współpracować zasad stada.

37. Dać mu sensowną pracę
Ważne, żeby ta praca dawała namacalne, szybkie efekty. Moi chłopcy sprzedawali gazety, organizowali depozyty na imprezach sportowych, pomagali w sklepie. Widzieli zadowolonych ludzi, widzieli jak ich działania przekładają się na rezultaty. Praca musi być prosta, ale ciekawa. Musi pozwalać szybko dostawać wzmocnienia. Dzieci to kochają.

38. Nauczyć cieszyć się drobnymi rzeczami
Skierować uwagę na detale. Na ładny ornament. Na jedno dobre słowo. Na uśmiech od obcej osoby. Docenić coś bardzo małego, ale bardzo konkretnego. Refren w piosence, piękne podanie, ciekawy rym w wierszu. Zamiast żałować czego nie mamy, doceniać to co jest.

Kolejny odcinek.

Facebook Comments